Gliwice po raz 10. Galeria Sław, odc.2 - Czempioni

 W gruncie rzeczy sprawa jest prosta - najczęściej wygrywał w Gliwicach jeden koleżka; podajemy dane i po sprawie. Niemniej - trudno uwierzyć, żeby tak mogło być, ale jednak - gdyby ktoś za bardzo się nie orientował, jak to podczas Rajdu Miejskiego 360° w Gliwicach bywało - podrzucamy krótki przewodnik po Alei Zasłużonych tej imprezy...

 O pierwszym Rajdzie już było - Ola Popiel-Kruk startowała z Arkiem Dziewiorem i wygrali zarówo miksy, jak i generalkę. Zespoły męskie startowały, jak najbardziej - ale najwyżej spośród tamtego grona byli Crazymonkeys, czyli Radek Jaroszek i Jacek Podwórny. Swoją drogą, niewykluczone, że to był zespół, w którym zanotowano największą różnicę wieku. Ale tu pewności już nie mam... 

(Tryumfatorzy nr 1 - Ola Popiel-Kruk, Arek Dziewior)

 Drugi Rajd (czyli ten w roku 2011) to już była inna zabawa. Wyjadacze rajdowi dowiedzieli się, że taka impreza jest - i że warto obstawić, więc stawka była znacznie liczniejsza. No i mocniejsza, co tu dużo mówić... Te zawody to początek długiej sagi, której bohaterem przez osiem lat z rzędu pozostawał Irek Waluga. W tym czasie zmieniały się szyldy, pod którymi startował; zmieniali się także partnerzy. Jedno pozostawało bez zmian - cokolwiek się działo, Iro lądował na pierwszym miejscu w generalce. Ten pierwszy tryumf święcił wraz z Łukaszem Warmuzem. Chłopaki startowali jako code34/Team360 Stopni i wyprzedzili Nonstop Adventure, startujący wówczas w składzie... Andrzej Brandt, Piotr Wiśniewski. Marek Woźniczka (z Pawłem Dreszerem) jako Nonstop 2 zajęli 9.miejsce. Czemu zajmować się  gościem z dziewiątej lokaty? Ano, poczytajcie dalej...

(Staszek i Marek. Rekordziści, bez wątpienia. Na podium niemal bez przerwy, ale brakuje wygranej...)

 Kolejne trzy lata wyglądały niemal identycznie. Łukasz i Irek (pod nazwami: Salewa Trail Team, Salewa Briko Trail Team, Team 360 Stopni) z większą lub mniejszą przewagą wygrywali zawody, Marek Woźniczka ze Staszkiem Odróbką (Nonstop Adventure) regularnie zajmowali miejsce drugie. W 2014 roku opisywaliśmy to tak: "... W związku z tym Marek postulował, by wydrukować już wypisane dyplomy do roku 2023, kiedy to ze Stasiem przejdą do kategorii MV i nie będą skazani na gonienie Irka i Łukasza. Problem polega na tym, że w tym samym roku do weteranów "awansują" także Iro i Łuki, więc zabawa będzie trwać w nieskończoność..."

(Łukasz Warmuz, Irek Waluga - pięć zwycięstw z rzędu w tym składzie!)

 Postulaty na nic się zdały; w 2015 roku wygrali Irek i Łukasz (jako Team 360 Stopni) przed Nonstopami (Marek i Staszek...). Nie oznacza to jednak, że przez te lata nie działo się nic ciekawego; kapitalne boje w kategorii weteranów toczyli AZS AWF Kraków Masters (Andrzej Macioł, Marcin Zdziebło) i Team 360 Stopni (Maciek Pońc, Piotrek Pilak). Podczas piątego rajdu w miksach dwie czołowe drużyny miały ten sam czas, ale wygrana przypadła ekipie Rajd Konwalii team (Ada Kobusińska, Władek Sielicki) którzy wyprzedzili zespół, startujący pod szyldem Debiut Irka w AR (Ola Popiel-Kruk, Irek Towarek).

(Marcin Zdziebło i Andrzej Macioł...)

(...oraz Piotrek Pilak i Maciek Pońc. Rywale w kategorii MV)

 Wytrącenie z rutyny nastąpiło podczas Rajdu nr 7 (2016 rok). Nie wystartował Łukasz Warmuz a Irek w zespole wystąpił z Sandrą Mikołajczyk. No i wszyscy liczyli, że "teraz, to już na pewno...". Ale, ale. Nie startowali także Stasio z Markiem (co za historyczny błąd!) - to po pierwsze. Po drugie - pewnie nie wszyscy pamiętali, ale Sandra miała już między innymi na koncie drugie miejsce w miksach w... 2010 roku, czyli podczas pierwszego rajdu! Zmierzając do puenty - skończyło się, jak zwykle; Sandra z Irkiem na pierwszym miejscu. Na drugim zaś kolejny miks - Ola Popiel-Kruk i Irek Towarek (Marina Gliwice).

  Kolejny rok, kolejny partner Irka (Jarek Prokop), kolejne zwycięstwo (drugie pod szyldem AR Teamu). Marek ze Staszkiem nie mieli za bardzo szczęścia i zdrowia, więc skończyli na piątym miejscu. Drugie przypadło zespołowi Eventyr/Ultra AR, który stanowili Krzysiek Mański i Łukasz Drewniak. Ale już rok temu - wszystko wróciło do normy; Irek (plus Maciek Mierzwa, jako AR Team) wyprzedzili Nonstopów (Marek+Staszek). W miksach - tryumf podiumowiczów z pierwszego rajdu (Ola Popiel-Kruk, Radek Jaroszek). W miksach weterańskich - Arek Dziewior (czyli też pierwszy zwycięzca) z żoną, Iwoną. W weteranach zaś wielokrotny zwycięzca tej kategorii, Marcin Zdziebło, z Robertem Drużkowskim... Historia zatoczyła koło.

(Tryumfatorzy sprzed roku, czyli Maciek i Irek. Kto następny?...)

 A jak będzie tym razem? Szykuje się arcyciekawa sytuacja; Irek już zapowiedział, że do Gliwic nie przyjeżdża (inny start, za granicą). Czyżby?... Nonstop jest na liście, ale tym razem Marek startuje z Andrzejem Brandtem. Może to Staszek był pechowy? Zobaczymy już niebawem!